Polskie Spiewanie w Muzeum Emigracji w Adelaide

Pod patronatem Polskiego Konsula Honorowego w Południowej Australii, pani Gosi Hill, oraz koordynatora spotkania, pani Ewy Połońskiej, Polonia adelajdzka uczciła rocznicę uzyskania niepodległośc Polskii, oraz 180cio lecie epopei narodowej „Pan Tadeusz”, w iście niekonwencjonalnym stylu. Bylo to w listopadzie 2014 ale warto sobe przypomniec.IMG_3392

W piękne, ulewne popołudnie niedzieli 22go listopada bieżącego roku, adelajdzka Polonia nie zawiodla. Lało jak z cebra, a my pod parasolami, dotarliśmy na podwórzec Muzeum Emigracji w Adelajdzie, przy ulicy Kantore Avenue, by schronic się pod rozstawionymi tam namiotami.

W scenerii starych, dziewiętnastowiecznych budynków podwórca, delektowalismy się kawą, herbatą, i wspaniałymi domowymi wypiekami, obserwujac ulewę z bezpiecznego miejsca. Gdy deszcz nieco zelżał skorzystalismy z okazji by udać się pod wielki namiot, gdzie przywitały nas organizatorki Muzycznego – Art spotkania, pani Gosia Hill, oraz pani Ewa Połońska, przedstawiając zebranym Kustosza Muzeum Emigracji, panią Allison Russell. Pani Kustosz dokonała formalnego otwarcia obchodów niepodległości Polski odzyskanej wraz z końcem pierwszej wojny światowej, w listopadzie 1918, po ponad 100 letniej niewoli. Zaprosiła też zebranych do zwiedzenia muzeum, w którym tymczasową ekspozycję stanowi opowieść o niezwykłych losach emigrantki polskiej, pani Zielińskiej. W części stałej ekspozycji Muzeum możemy znaleźć wiele poloników.

Celem listopadowego śpiewania było także przypomnienie, że „Pan Tadeusz” Adama Mickiewicza liczy już 180 lat. Od swego powstania dzieło to stało się epopeą narodową podtrzymującą ducha polskości i nadzieję, że Polska będzie wolna.

Po oficjalnym otwarciu spotkania pt. „Piosenka to zdrowie”, serdecznie przywitał zebranych pomysłodawca śpiewanych obchodów, pan Dr Antoni Tragarz, który udzielil nam informacji o wpływie śpiewania na nasze dobre samopoczucie. I miał rację, gdyż nie mogliśmy się doczekać kiedy zaczniemy śpiewać. Rozsiedliśmy się więc wygodnie z kopiami tekstów patriotycznych piosenek listopadowych okresu walk o wolną Polske, śpiewanych przez ułanów i piechotę Generała Józefa Pilsudskiego.

Przy mikrofonie stanał piosenkarz i koordynator obsługi muzycznych imprez, pan Piotr Bartecki, z muzyczną i głosową asystą do publicznego śpiewu, oraz ze wzmaczniaczami w głośnikach. Dzięki temu rozśpiewaliśmy się głośno, na szczęście nie słysząc samych siebie. A było co śpiewać!

Pierwsze dziesięć piosenek to patriotyczne a więc „Przybyli ułani pod okienko”, „Wojenko, wojenko”, itd. powstałych w Legionach generała Józefa Pisudskiego.

Nie tylko używaliśmy głosów, ale nasze uczucia do ułanów podkreślaliśmy gestami, gdyż wczuliśmy się w dolę i niedolę bohaterskich żołnierzy wyzwalających naszą rozdartą między okupantów Ojczyznę.

I tu nasuwa się refleksja historyczna: w listopadzie 1918 roku Polska wyrosła na gruzach trzech potężnych zaborców: Cesarstwo Austro-Węgierskie przestało istnieć kurcząc się do maleńkiej, nic nie znaczącej w nowej Europie, Austrii. Carska Rosja upadła na zawsze, zalana czerwonym komunizmem, zmieniając się w Związek Radziecki. A Królestwo Prus zniknęło bezpowrotnie z mapy świata.

Po ostatniej ułańskiej piosence nastąpiła przerwa na podreperowanie sił wodą, kawą, herbatą

i ciastami, by uczestnicy pełni werwy mogli przystąpić do drugiej części naszego śpiewania starych i pięknych polskich piosenek.

Deszcz ustał gdy rozpoczęliśmy odświeżonymii głosami śpiewać piosenki biesiadne, gdyż nabraliśmy już pewności siebie i doświadczenia jako śpiewacy, szczególnie w towarzystwie pięknego głosu pana Piotra Barteckiego. Żewna „Jarzębina czerwona” urzekała przechodniów swoją melodyjnością, a po niej romantyczne wyznania porzuconego kochanka „Zabrałaś mi serce moje” wprowadziły nas w nastrój biesiadny. Po nich śpiewaliśmy: „Głęboka studzienka”, „Bal u weteranów”, o pszczółce, „Szła dzieweczka do laseczka”, „Kotek”,i z z nadzieją na spadek „Przepijemy naszej babci domek cały”,by zakończyć filozoficzno – nostalgiczną piosenką o przemijaniu pt. ”Upływa szybko życie”.

Aktorka Teatru Ottoway, pani Łucja Mrotek, zakończyła tę część spotkania deklamacją patriotycznego wiersza poety Remigiusza Kwiatkowskiego, podpułkownika Legionów 1918 roku. Wiersz „Oto Polska Idzie” zawiera emocje które mogą pochodzić tylko od bezpośredniego uczestnika walk wolnościowych.

W przerwie popołudniowej kawy, herbaty i zdrowej wody, delektowaliśmy się ciastami, które prędko znikały z półmisków, by pełni entuzjazmu przystąpić do Artystyczno – Literackiej części spotkania.

Aktorka Polskiego Teatru Starego, pani Krystyna Gałązkiewicz, rozpoczęła tę część spotkania „Inwokacją” do epopei „Pan Tadeusz”, a następnie gorąco oklaskiwaliśmy aktorkę Teatru Ottoway, panią Łucję Mrotek, za deklamację ballady Adama Mickiewicza pt„Świtezianka”. Humorystycznym utworem Hemara pt.”Maryla”, w pięknej, błękitnej kreacji z epoki, aktorka Polskiego Teatru Starego pani Krystyna Gałązkiewicz udowodniła zebranym, że tylko cierpiące na złamanie serca osoby mogą stać się wspaniałymi poetami.

W imieniu Kombatantów adelaidzkich, Sekretarz Stowarzyszenia Polskich Kombatantów Koło Nr 2 pani Elżbieta Bukowska, podziękowała za uroczystość obchodów Wyzwolenia Polski, pięknie mówiąc o znaczeniu zachowania w pamęci walk i walczących o odzyskanie utraconej wolności naszej Ojczyzny. Tym krótkim przemówieniem pani Sekretarz Stowarzyszenia Polskich Kombatantów Koła Nr 2 udowodniła,że Koło Kombatantów w Adelajdzie ma ciągle znaczenie i wpływ na podtrzymywanie patriotycznych uczuć w młodszych pokoleniach Polonii.

Na zakończenie kustosz Muzeum Emigracji pani Allison Russell podziękowała wszystkim uczestnikom spotkania za przybycie, zachęcając do odwiedzania Muzeum Emigracji z rodzinami i przyjaciółmi.

Spotkanie „Piosenka to zdrowie” zakończyła Honorowy Konsul RP, pani Gosia Hill, dziękując obecnym za przybycie, a organizatorka spotkania pani Ewa Połońska życzyła nam szczęśliwych świąt Bożego Narodzenia, częstując gwiazdkowymi smakołykami.

Na szczęście deszcz przestał padać, więc suchą nogą, acz w doskonałym nastroju rozeszliśmy się do domów.

Marysia Thiele

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s

%d bloggers like this: